Syrena Sport najpiękniejszym samochodem epoki PRL-u? Trudno w to uwierzyć, ale chyba tak. Patrząc na Syrenki trudno się doszukać w nich piękna, które by powalało na kolana, dźwięk prychającego silniczka też nie powalał na kolana. W przypadku klasycznej Syreny tak jest, ale Syrena Sport to zupełnie inna bajka.Na początku lat 60 FSO stworzyła Syrenę Sport. Głównym konstruktorem samochodu był Cezary Nawrot.
Samochód był nowinką technologiczną na skalę światową.Nadwozie samochodu było wykonane z tworzyw sztucznych. Syrena miała piękne, smukłe nadwozie wykonane z laminatu, które było oparte na stalowej płycie podłogowej. Samochód w dużym stopniu bazował na podzespołach seryjnej Syreny. W celu zminimalizowania kosztów użyto z niej m.in. przednie zawieszenie, układ kierowniczy, napęd, zawieszenie silnika i lampy przednie. Tylne zawieszenie zamiast resorów piórowych miało drążki skrętne.Wysokość auta to zaledwie 1,20 m.W prototypie Syreny Sport użyto zupełnie nowego silnika typu boxer. Cylindry natomiast pochodziły z motocykla Junak. Silnik, był czterosuwowy i miał pojemność 750 cm³ i uzyskiwał moc 25 KM przy 5000 obr./min, więc nie był zbytnio wysilony, ponieważ silnik Junaka, mniejszy o połowę osiągał 20 koni mechanicznych. Silnik miał bardzo dobrze rozłożone siły i momenty obrotowe.Samochód został przedstawiony publice 1 maja 1960 r.
Samochód miał wyjątkowo piękną linią nadwozia. Patrząc teraz na zdjęcia widać, że sylwetka mogłaby stanowić kanon piękna dla nadwozia dwumiejscowych samochodów sportowych. Syrena Sport uzyskała miano najpiękniejszego auta z za żelaznej kurtyny. Syrena Sport bardzo dobrze trzymała się drogi. Co ciekawe okazało się, że maksymalna prędkość samochodu to tylko65 km/h. Wykryto jednak, że powodem był nieprawidłowo zamocowany pedał gazu i po prawidłowym ustawieniu prędkość wynosiła już 110 km/h. Każdy cylinder Syreny miał oddzielny wydech.Samochód wywołał niezwykły szum.
Mimo, że wszystkim bardzo się Syrena Sport podobała. Niestety projekt upadł. Samochód spotkał się z dużą niechęcią władz, ponieważ został uznały za pomysł zbyt ekstrawagancki. Syrena Sport wybiegała stylistycznie i koncepcyjnie w przyszłość motoryzacji. Myślano raczej o produkcji bardzo tanich modeli, a nie pięknych samochodów sportowych.
Cyrankiewicz zadzwonił osobiście do FSO z dyspozycją, że samochód należy ukryć aby uciszyć niepotrzebne zamieszanie wokół niego. Jedyny powstały prototyp Syreny Sport ukryto w magazynach Ośrodka Badawczo – Rozwojowego w Falenicy, gdzie stał do lat siedemdziesiątych. Następnie wydano decyzję by go zniszczyć i choć pracownicy starali się za wszelką cenę uratować unikalny egzemplarz. Specjalna komisja pilnowała, żeby samochód doszczętnie rozbić.
Dodaj komentarz